Ponad 350 osób wzięło udział w jubileuszu 80-lecia I Zespołu Szkół im. Stanisława Staszica we Wschowie. Na uroczystą akademię 19 września przyszli absolwenci, nauczyciele, uczniowie i goście, od posła i starosty po delegację niemieckiej szkoły partnerskiej.
Obchody zaczęły się Mszą św. w Klasztorze i przemarszem z Placu Kosynierów do szkoły. Akademię otworzyło wprowadzenie sztandaru, hymn państwowy i hymn szkoły.
Dyrektor powitał m.in. posła Marka Asta, starostę Waldemara Starostę, radną sejmiku lubuskiego Małgorzatę Gośniowską-Kolę, byłych dyrektorów szkoły, przedstawicieli wojska, policji i straży pożarnej, KGHM Polska Miedź oraz delegację niemieckiej szkoły partnerskiej.
Piotr Wieland przypomniał, że szkoła ruszyła 16 września 1946 roku, a naukę zaczęło wtedy 52 uczniów.
– 80 lat Staszica to nie są daty. To ludzie – mówił.
Za największy sukces szkoły uznał absolwentów, z których wielu po latach do niej wraca.
– Można ją skończyć, ale trudno ją całkowicie zostawić – dodał.
Od 1966 roku patronem szkoły jest Stanisław Staszic. Dyrektor uznał, że trudno o lepsze motto dla szkoły niż jego słowa: „Być narodowi użytecznym”.
– Dzisiaj Staszic jest zupełnie inną szkołą niż 80 lat temu. I dobrze, bo szkoła, która się nie zmienia, przestaje odpowiadać na potrzeby uczniów – ocenił.
Szkoła współpracuje z firmami i instytucjami, m.in. z KGHM Polska Miedź, realizuje projekty Erasmus+ i organizuje zagraniczne praktyki, bo – jak mówił Wieland – „zawodu nie można nauczyć się wyłącznie z podręcznika”.
Dyrektor przypomniał też kompleksową przebudowę dachu, jedno z największych przedsięwzięć budowlanych w powojennej historii szkoły, oraz marcową wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w 2025 roku.
Wieland zaznaczył, że „nie wiemy, jakie zawody będą potrzebne w przyszłości”, ale „Staszic musi iść do przodu”.
– Nie chcę, żebyśmy traktowali ten jubileusz jako podsumowanie. To nie jest koniec Staszica – podkreślił.
Głos zabrali również zaproszeni goście, którzy licznie zasiedli w hali sportowej I ZS.
– Powiem, że jestem trochę wzruszony, bo jestem odporny dosyć na takie spotkania, gdzie jest dużo osób, ale dzisiaj jest szczególna atmosfera – przyznał starosta Waldemar Starosta.
Jak przypomniał starosta, powiat jako organ prowadzący od początku wiedział, że nie będzie szczędzić środków na szkołę. Zastrzegł jednak, że samorząd może przekazać narzędzia – finansowe i rzeczowe – oraz pomagać w pozyskiwaniu pieniędzy z zewnątrz, ale „cała reszta leży na was”. Szkoła działa, jak zaznaczył, „w czasach trudnych demograficznie”.
– Daję państwu słowo, że nawet w trudnej sytuacji demograficznej damy radę. Szkoła będzie się dalej rozwijała. Czy w takim kierunku, jak dzisiaj zawodowym, czy w innym, będziemy decydowali, ale na pewno będzie się rozwijała – zapewnił.
Poseł Marek Ast uczniom życzył „dobrych wyborów zawodowych i życiowych”.
– Jest dla mnie zaszczytem, że mogę fundować tutaj stypendia dla najlepszych uczniów i dla uczniów, którzy mają pasję – mówiła z kolei radna sejmiku lubuskiego Małgorzata Gośniowska-Kola.
Delegacja niemieckiej szkoły partnerskiej z Limburga przypomniała, że współpraca trwa od ponad 20 lat i przetrwała zmiany w otoczeniu społecznym i politycznym.
W trakcie akademii wręczono też okolicznościowe nagrody i podziękowania, m.in. partnerom, którzy wspierają szkołę na co dzień.
Po części oficjalnej wystąpił gość specjalny Mariusz Totoszko.
Z okazji jubileuszu powstała też kapsuła czasu. Wykonali ją stolarz Stecyk i firma PRO-TECH. Pamiątki mają do niej trafić po uroczystościach, a otwarcie zaplanowano na 2046 rok, stulecie szkoły.
Wieczorem odbędzie się jeszcze bal, na który zgłosiło się około 130 osób.
Komentarze 5